Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ślady przeszłości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ślady przeszłości. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 października 2019

Lwów - Polskim śladem (Ukraina) (cz. 2)

Podczas drugiej mojej wizyty we Lwowie ponownie szukałem polskich śladów i akcentów związanych z przeszłością miasta, oto co udało mi się znaleźć.
TUTAJ kilka zdjęć z pierwszej wyprawy w 2018 r.

sobota, 17 sierpnia 2019

Mysłowice - 100 rocznica wybuchu I Powstania Śląskiego

Upamiętnienie 100 rocznicy wybuchu I Powstania Śląski przed KWK Mysłowice

sobota, 2 marca 2019

Warszawa - Mauzoleum Walki i Męczeństwa w dawnej siedzibie Gestapo na Szucha 25

Mauzoleum Walki i Męczeństwa w dawnej siedzibie Gestapo (ul. Szucha 25) jest jednym z najlepiej zachowanych miejsc niemieckiej nazistowskiej kaźni Polaków w Warszawie.
1 października 1939 roku część gmachu przy al. Szucha 25, w którym mieściło się Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, zajęły na kilka dni oddziały Wehrmachtu. 7 października budynek został oficjalnie przejęty przez niemiecką służbę bezpieczeństwa.
Drugie i trzecie piętro oraz część pokoi na parterze i pierwszym piętrze budynku zajmował największy departament hitlerowskiej policji Wydział IV Geheime Staatspolizei (Gestapo). W suterenie lewego skrzydła gmachu urządzono więzienie śledcze. Jedną z sal podzielono na 10 małych cel izolacyjnych, do których wstawiono żelazne łóżka. Powstały również 4 cele zbiorowe bez okien, w których więźniowie oczekiwali na przesłuchania. Do gmachu w alei Szucha przywożono więźniów z Pawiaka , innych więzień dystryktu warszawskiego oraz osoby dopiero co aresztowane. Aby wymusić zeznania osadzonych poddawano przesłuchiwaniom z zastosowaniem wymyślnych tortur – bicia (pałką, pejczem, gumą, żelaznymi drągami, kolbami pistoletów), kopania, szczucia psami, przypalania papierosami lub żelaznym prętem (szczególnie twarzy, pięt i jamy brzusznej), miażdżenia palców i genitaliów, wieszania na skutych z tyłu rękach (tzw. słupek), łamania kości, wybijania przednich zębów, uszkadzania gałek ocznych, duszenia maską przeciwgazową z uszkodzonym pochłaniaczem, drażnienia prądem elektrycznym, wlewania wody do nosa przy zakneblowanych ustach, zanurzania głowy więźnia w wiadrze z wodą i trzymanie jej tam aż do wystąpienia objawów uduszenia, wyrywania paznokci oraz wbijania pod nie stalowych igieł. W celu psychicznego złamania więźniów i skłonienia ich do zeznań torturowano na ich oczach ich najbliższych. Krzyki katowanych więźniów zagłuszano nastawionym na maksymalną głośność odbiornikiem radiowym Telefunken. Poddanym brutalnemu śledztwu mógł być każdy, nie chroniły przed nim ani wiek, płeć, ani stan zdrowia. Katowano nawet kobiety w zaawansowanej ciąży.
Skatowanych więźniów, którzy po przesłuchaniach nie mogli już poruszać się o własnych siłach, często wynoszono na noszach. Zdarzało się także, że ofiary były wleczone do więzienia w piwnicy za nogi, włosy lub pasek zaciśnięty na szyi. Zwłoki zamordowanych były najczęściej przekazywane do kostnicy miejskiej przy ul. Oczki.
O skali zadawanych cierpień świadczą m.in. licznie zachowane na ścianach cel napisy. Większość z nich została wydrapana w murze paznokciami, tylko nieliczne zostały napisane ołówkiem lub okruchem węgla. Dla dziesiątków więźniów przesłuchania na Szucha zakończyły się trwałym kalectwem, wielu zadręczono na śmierć. Metody prowadzenia śledztwa przez warszawskie Gestapo często prowadziły do samobójstw zatrzymanych.
Podczas powstania warszawskiego Niemcy dokonywali tutaj masowych egzekucji Polaków, których zwłoki następnie palono w okolicznych budynkach oraz na skwerze u zbiegu Alej Ujazdowskich i alei Szucha.
Trudno jest dokładnie ustalić liczbę ofiar gmachu w alei Szucha 25, większość dokumentów i akt Gestapo została bowiem spalona w 1944 roku w jednym z pokoi gmachu. Rozmiar popełnionej zbrodni, według powojennych ustaleń Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Warszawie z czerwca 1946 roku, obrazuje ilość prochów i kości ludzkich odnalezionych w piwnicach budynków przy al. Szucha, które ważyły ok. 5,5 tony.
Po zakończeniu II wojny światowej gmach przy al. Szucha 25 nie został zniszczony. Byli więźniowie i mieszkańcy Warszawy zaczęli traktować to miejsce jak cmentarz – paląc znicze i składając kwiaty. Podjęli również inicjatywę utworzenia w podziemiach budynku mauzoleum – miejsca pamięci narodowej.
Na mocy postanowień uchwały Rady Ministrów z 25 lipca 1946 roku pomieszczenia piwnic więzienia Gestapo przy al. Szucha 25 w Warszawie uznane zostały za miejsce martyrologii, świadectwo męki i bohaterstwa Polaków. Zdecydowano zachować areszt w stanie nienaruszonym i utworzyć w nim muzeum.
Mauzoleum Walki i Męczeństwa zostało otwarte 18 kwietnia 1952 roku.
Podczas tworzenia ekspozycji w podziemiach gmachu przy al. Szucha zachowano w stanie zbliżonym do pierwotnego, wraz z częścią oryginalnego wyposażenia, 4 cele zbiorowe, korytarze i 10 cel izolacyjnych. Na podstawie zeznań byłych więźniów odtworzono pokój dyżurującego gestapowca, w którym dokonywano doraźnych przesłuchań. W gablocie po prawej stronie można obejrzeć m.in. podręczne narzędzia tortur wykorzystywane przez Niemców, a po lewej – drewniany kozioł do bicia więźniów. Na biurku znajdują się rozłożone akta, pistolet oraz maszyna do pisania w której wałek wkręcony jest protokół z przesłuchania, obok stoi wieszak na którym wisi płaszcz, czapka oraz pas z kaburą pistoletu. Na ścianie umieszczono portret Adolfa Hitlera. W 2008 roku mauzoleum zostało zmodernizowane i unowocześnione. Zwiedzającym towarzyszy 5 projekcji multimedialnych, z których najbardziej poruszającą jest etiuda Wola przetrwania, pokazująca upadającego i podnoszącego się więźnia.
Na ścianie celi nr 6 odkryto również napis, często przytaczany w następnych latach w literaturze historycznej i patriotycznej:

Łatwo jest mówić o Polsce
Trudniej dla niej pracować
Jeszcze trudniej umrzeć 
A najtrudniej cierpieć.


piątek, 1 marca 2019

Warszawa - Muzeum Więzienia Pawiak

Pawiak to nieistniejące więzienie mieszczące się w gmachu wzniesionym w latach 1830–1835 pomiędzy ulicami Dzielną, Pawią i Więzienną. Od nazwy ulicy Pawiej pochodzi zwyczajowa nazwa więzienia. Od roku 1863 był więzieniem politycznym z oddziałami męskim i kobiecym. W latach zaborów więzieni tu byli członkowie Rządu Narodowego, powstańcy 1863 r., tysiące działaczy partii robotniczych, narodowych i ludowych. W czasie rewolucji 1905 roku Pawiak był, obok Cytadeli Warszawskiej, głównym więzieniem politycznym dla jej uczestników.
W latach 1939–1944 Pawiak był największym niemieckim więzieniem politycznym na terytorium okupowanej Polski. Według szacunków historyków od 2 października 1939 do 21 sierpnia 1944 przez Pawiak przeszło ok. 100 tys. osób, z czego ok. 37 tys. zostało zamordowanych, a ok. 60 tys. wywieziono w 95 transportach do obozów koncentracyjnych oraz innych miejsc odosobnienia. Pierwszych Polaków osadzano w Pawiaku od 2 października 1939. Byli to działacze polityczni i samorządowi, przedstawiciele kultury, przedsiębiorcy i członkowie różnych polskich organizacji. Aresztowania te przeprowadzano w ramach akcji represji na polskiej inteligencji tzw. Intelligenzaktion przeprowadzanej przez grupy operacyjne Einsatzgruppen działające w czasie kampanii wrześniowej w Polsce. W 1940 r. Pawiak stał się więzieniem śledczym Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa Dystryktu Warszawskiego a szczególnie jej Wydziału IV Tajnej Policji Państwowej – Gestapo
Egzekucje więźniów politycznych z Warszawy Niemcy przeprowadzali zazwyczaj w tajemnicy, w okolicach niedostępnych dla osób postronnych. Miejscami kaźni stały się m.in.: ogrody sejmowe przy ul. Wiejskiej; Las Kabacki; Szwedzkie Góry na terenie Bemowa; Las Sękociński koło Magdalenki; Lasy Chojnowskie koło Stefanowa; Laski, Wydmy Łuże i Wólka Węglowa na obrzeżach Kampinosu; a przede wszystkim – Palmiry
W 1942 załoga Pawiaka uczestniczyła w wielkiej akcji deportacyjnej mieszkańców getta do obozu zagłady w Treblince. Na terenie więzienia gromadzono część mienia po wywożonych Żydach, m.in. w dawnej kaplicy na oddziale męskim zorganizowano skład leków z aptek getta.
31 grudnia 1943 strażnik więzienny Wippenbeck powiesił w celi zbiegłego z obozu jenieckiego Stalag VIII B brytyjskiego lotnika Geofrey'a Hickmanna; jako przyczynę śmierci oficjalnie podano samobójstwo.
Masowe zbrodnie na Pawiaku w maju 1943 wstrząsnęły Warszawą. Na murach domów, tablicach ogłoszeniowych oraz chodnikach pojawiły się napisy „Pawiak pomścimy”. Od października 1943 r. w Warszawie odbywały się natomiast jawne egzekucje na ulicach miasta mające na celu zastraszenie mieszkańców stolicy. Na Pawiak przywożono wówczas masę ludzi złapanych w ulicznych łapankach i obławach. Egzekucje więźniów od 16 października 1943 r. do 15 lutego 1944 r. odbywały się codziennie, a nawet kilka razy w ciągu dnia. Nazwiska rozstrzelanych umieszczano na obwieszczeniach lub ogłaszano przez megafony uliczne.
Wynikiem współdziałania komórki więziennej na Pawiaku z wolnością były słynne akcje zapoczątkowane odbiciem 26 marca 1943 r. przez specjalny Oddział Grup Szturmowych Szarych Szeregów w akcji pod Arsenałem Jana Bytnara „Rudego” dowódcy Hufca „Południe” oraz 20 innych więźniów przewożonych z siedziby Gestapo w al. Szucha 25 na Pawiak.
Wobec zbliżającego się frontu, 23 lipca 1944 Niemcy rozpoczęli przygotowania do likwidacji więzienia20 sierpnia nastąpiła ewakuacja niemieckiej załogi więzienia, zaś 21 sierpnia 1944 Pawiak oraz sąsiadujące z więzieniem budynki zostały wysadzone w powietrze.
Po wojnie ocalał prawy słup bramy i wiąz szypułkowy, który rósł tuż obok niej po wewnętrznej stronie muru więziennego. Do drzewa tego rodziny pomordowanych przez Niemców więźniów mocowały tabliczki z ich nazwiskami. Wiąz jednak usechł w 2004 r., dlatego pracownicy Gliwickich Zakładów Urządzeń Technicznych (GZUT) wycięli go, zdjęli z niego formę i wykonali odlew brązowy, ustawiony na tym samym miejscu w 2005 roku.
Obecnie na terenie Pawiaka znajduje się Muzeum Więzienia Pawiak, działające jako oddział Muzeum Niepodległości. Budynek Muzeum wzniesiono na ocalałych fundamentach podziemnych kazamat VII i VIII oddziału więzienia wysadzonego przez Niemców w sierpniu 1944 roku. Wysokość oryginalnych ścian w zrekonstruowanych celach wynosi 1,1 – 1,5 m. Podczas budowy wykorzystano większość znalezionych w czasie odgruzowywania obiektu krat, zawiasów, zamków i okuć oraz zabezpieczono wydobyte z ruin dokumenty, elementy wyposażenia i przedmioty używane przez więźniów.
źródło: wikipedia.org

czwartek, 1 listopada 2018

Lwów - Polskim śladem (Ukraina)

Lwów został założony ok. 1250 przez króla Rusi Daniela (Halickiego), który nazwał miasto Lwowem na cześć swojego syna Lwa. W latach 1349–1370 w składzie Królestwa Polskiego, 1370–1387 w składzie Królestwa Węgier, od 1387 do 1772 ponownie w składzie Królestwa Polskiego i Rzeczypospolitej Obojga Narodów, od 1434 był stolicą województwa ruskiego Korony.
Od pierwszego rozbioru (1772) pod władzą Austrii, jako stolica Królestwa Galicji i Lodomerii – kraju koronnego w składzie Austro-Węgier, aż do ich upadku (1918). W okresie zaborów był jednym z najważniejszych ośrodków nauki, oświaty i kultury polskiej oraz centrum politycznym i stolicą Galicji.
W listopadzie 1918 przedmiot zbrojnego sporu terytorialnego odradzającego się państwa polskiego i Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej, proklamowanej przez ukraińskich polityków Galicji Wschodniej. Od 23 grudnia 1920 do 16 sierpnia 1945 stolica województwa lwowskiego II Rzeczypospolitej, największe miasto Małopolski Wschodniej. Jedno z sześciu wielkich miast II Rzeczypospolitej, obok największej z nich Warszawy, Łodzi, Poznania, Krakowa i najmniejszego Wilna.
W okresie II wojny światowej pod okupacją sowiecką, niemiecką i ponownie sowiecką. W konsekwencji decyzji mocarstw wielkiej trójki zapadłych na konferencji jałtańskiej znalazł się w granicach USRR, a ludność polska została wysiedlona przez władze sowieckie. Od 1991 w granicach niepodległej Ukrainy.
źródło: wikipedia.org

Podczas mojej krótkiej wizyty we Lwowie nie sposób było przeoczyć polskich akcentów które pozostały w mieście, wiem  ,że to tylko niewielka ich namiastka dlatego w przyszłości na pewno jeszcze tam wrócę w poszukiwaniu kolejnych śladów polskości.

Obecnie Muzeum Etnografii i Przemysłu Artystycznego

niedziela, 8 lipca 2018

Tabliczki adresowe

Tabliczki z numerami domów które w przeszłości należały do kopalń i hut gdzie mieszkali ich pracownicy z rodzinami. Zakłady pracy zostały zlikwidowane a tablice pozostały.

Katowice

poniedziałek, 5 lutego 2018

Bytom - Rekonstrukcja walk o Miechowice

W sobotę 27.01.2018 r. odbyła się rekonstrukcja walk o Miechowice, imprezę zorganizowało Stowarzyszenie Na Rzecz Zabytków Fortyfikacji „PRO FORTALICIUM”. W wydarzeniu udział wzięło ponad 100 osób z 17-tu grup rekonstrukcyjnych. W ten dzień warunki pogodowe było mało sprzyjające do robienia zdjęć, ale coś tam udało się zrobić.

Krótki opis historyczny:
Zbrodnia w Miechowicach popełniona w dniach od 25 do 27 stycznia 1945 przez żołnierzy Armii Czerwonej na 380 cywilnych mieszkańcach miejscowości Miechowice (obecnie dzielnica Bytomia).
Od rana 25 stycznia w okolicy Miechowic toczyły się słabe walki pomiędzy rozproszonymi oddziałami Volkssturmu, wspomaganymi przez pojedynczych członków Hitlerjugend, a zwartymi jednostkami Armii Czerwonej. W ciągu dnia miejscowość, nie stawiająca oporu, została zajęta przez rosyjskich żołnierzy. Żołnierze wchodzili do piwnic i mieszkań w poszukiwaniu mężczyzn, których zabijano na miejscu. Poszukiwano osób młodych lub kalek, domniemywając, iż mogą to być żołnierze. Jedną z pierwszych ofiar był ksiądz wikary Jan Frencel, który został wezwany do jednej z ofiar. Został zatrzymany przez żołnierzy Armii Czerwonej. Jego zwłoki, ze śladami tortur, rozpoznano po koloratce podczas ekshumacji wspólnej mogiły. Największe nasilenie mordów miało miejsce 27 stycznia. Bezpośrednim powodem była pogłoska o zabiciu majora Armii Czerwonej. Ofiary zabijali na miejscu lub też odprowadzali na miejsce zbiorowych egzekucji, gdzie zabijano je strzałami z broni maszynowej i dobijano strzałami z pistoletów.
Świadkowie zeznali, że dokonywano gwałtów na wszystkich napotkanych kobietach.
Poza mieszkańcami Miechowic wymordowano też niektórych z przebywających w Miechowicach Polaków, robotników przymusowych, zakwaterowanych u rodzin śląskich.
źródło: wikipedia.org

piątek, 26 stycznia 2018

Kędzierzyn-Koźle - Obóz koncentracyjny Arbeitslager Blechhammer w Sławięcicach

Pod koniec 2017 r. jadąc od Ujazdu w stronę Kotlarni zauważyłem w lesie pozostałości po obiektach militarnych, wtedy jeszcze nie wiedziałem co dokładnie znajduje się wśród drzew. Po powrocie do domu i poszperaniu w internecie wszytko stało się jasne, były to pozostałości niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego filia obozu w Oświęcimiu.
Odkrywając coraz więcej informacji moje zainteresowanie wzrastało i było pewne ,że w najbliższym czasie wybiorę się by zobaczyć to miejsce na własne oczy.
Na początku przedstawiam krótką historie obozu, następnie moje zdjęcia a na końcu filmik znaleziony na YT pokazujący wizualizacje wykonaną przez Stowarzyszenie Blechhammer-1944.

Na przełomie lat 1939/1940 spółka akcyjna Oberschlesische Hydrierwerke AG Blechhammer rozpoczęła budowę wielkiej fabryki benzyny syntetycznej w Blachowni Śląskiej. Ściśle wiązało się to z ekspansywnymi planami polityki hitlerowskiej w czasie drugiej wojny światowej.
Do rozbudowy i obsługi tych zakładów wykorzystywano przede wszystkim robotników, przywiezionych na roboty przymusowe oraz więźniów i jeńców wojennych. Cały teren przyzakładowy pokryto gęstą siecią obozów, w których umieszczano dziesiątki tysięcy ludzi.
W obozach tych osadzano Żydów przeważnie z Górnego Śląska. Na przełomie lat 1943/44 większość więźniów-Żydów z obozów pracy w rejonie koźleckim przeniesiono do tzw. „Judenlager”, położonego w pobliżu dworca kolejowego. Był to jeden z najstarszych obozów przymusowej pracy Żydów w tym rejonie. Jego budowę rozpoczęto w 1942 roku siłami około 350 Żydów przywiezionych do Sławięcic w marcu lub kwietniu 1942 roku z obozu pracy na Górze św. Anny. Pod koniec 1943 roku komendantura obozu koncentracyjnego Oświęcim III rozpoczęła pertraktacje w sprawie przejęcia „Judenlager” pod swój zarząd. Zostały one sfinalizowane w roku następnym, a mianowicie 1 kwietnia 1944 roku „Judenlager” został podporządkowany obozowi koncentracyjnemu Oświęcim III i stał się jednym z oświęcimskich podobozów. Odtąd w dokumentach figuruje on pod nazwą „Arbeitslager Blechhammer”. Cały teren obozu (o powierzchni 4 hektarów) otoczony był wysokim na 4 metry murem betonowym. W górnej części ogrodzenia rozciągnięty był drut kolczasty, przez który płynął prąd elektryczny, oraz znajdowała się instalacja oświetleniowa. Wzdłuż wewnętrznej strony ogrodzenia stały betonowe wieże strażnicze a na zewnątrz muru betonowe bunkry, będące schronami przeciwlotniczymi. Po przejęciu obozu przez SS, wybudowano w północno-wschodnim narożniku krematorium. Był to niewielki budynek murowany (o wymiarach 7,6 metra długości, 5,6 metra szerokości i 2,35 metra wysokości), w którym znajdował się żelazny piec na paliwo płynne do spalania zwłok. Zwłoki wkładano do pieca na specjalnych żelaznych noszach. Jednocześnie można było spalić dwoje zwłok. Obóz istniał do 21.01.2945 roku.
źródło: wikipedia.org
 
 Zdjęcia zrobiłem na początku stycznia 2018 r.

środa, 13 grudnia 2017

Tabliczki administracyjne (cz.1)

Pokopalniane tabliczki administracyjne z nazwą zarządcy.

Świętochłowice

sobota, 23 września 2017

Ruda Śląska - Zabytkowy tramwaj typu N #1100

23.09.2017| Zabytkowy tramwaj typu N #1100 z 1953 r. i 4ND1 #1263 z 1959 r. podczas kilku minutowego postoju na pętli w Chebziu. Skład ten wraca z Dni Otwartych Zajezdni w Gliwicach a kieruje się w stronę zajezdni w  Katowicach Zawodziu.


sobota, 16 września 2017

poniedziałek, 4 września 2017

Katowice - KWK KEFS

23.03.2014| Katowice napisu KWK KEFS po Kopalni Kleofas.