Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zawiercie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zawiercie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 września 2018

Zawiercie - Huta szkła

Hutę szkła w Zawierciu odwiedziłem 10 czerwca 2017 roku podczas Industriady. Jak się później okazało była to ostatnia szansa, ponieważ miesiąc później z powodu niespełnienia przez ten obiekt wszystkich kryteriów regulaminu huta została usunięta ze Szlaku Zabytków Techniki.
Huta szkła „Zawiercie” zajmuje się produkcją szkła gospodarczego. Produkcja obejmuje wyrób kryształowych artykułów gospodarstwa domowego, wyposażenia gastronomii i przedmiotów dekoracyjnych.
Najstarsze wzmianki w oficjalnych dokumentach na jej temat pochodzą z 1880 r., w 1884 została kupiona za 10 000 rubli w srebrze przez Alojzego Reicha, reprezentującego spółkę „S. Reich & Ska”. Rodzina Samuela Reicha była potentatem w przemyśle szklarskim; posiadała wówczas jedenaście hut i rafinerii szkła na terenie Austrii, Czech, Moraw i Królestwa Polskiego, co zapewniło hucie w Zawierciu fachowe doświadczenie. Początkowo produkowano w niej proste użytkowe szkło gospodarcze – butle, butelki, dzbany, kufle do piwa, po modernizacji poszerzono produkcję wyrobów – wazony, patery, karafki, puchary, kielichy, szklanki, talerze, cukiernice i popielnice. Ponadto nie rezygnując z wytwarzania opakowań szklanych, rozpoczęto na dużą skalę produkcję szkła oświetleniowego na rynek austro-węgierski. Z kolei na potrzeby rynku rosyjskiego produkowano przedmioty użytkowo-ozdobne ze szkła kryształowego ołowiowego. Działalność huty została przerwana podczas I wojny światowej, niemniej produkcję wznowiono już w grudniu 1918 r., po odzyskaniu wywiezionego podczas wojny sprzętu. Przygotowując się do Powszechnej Wystawy Krajowej w Poznaniu w 1929 r., huta wprowadziła nowe linie szkła oświetleniowego. Jej produkty spotkały się na wystawie z dobrym przyjęciem, czego wyrazem był dyplom honorowy i Wielki Złoty Medal zdobyty w ramach przeglądu osiągnięć dziesięciolecia Odrodzonej Polski. Produkcja była kontynuowana również w okresie II wojny światowej, przy czym szkło gospodarcze wytwarzano w mniejszym zakresie, skupiając się na szkle oświetleniowym. Po zakończeniu wojny hutę znacjonalizowano i uruchomiono ponownie w 1945 r. jako „Państwową Fabrykę Wyrobów Szklanych w Zawierciu”. 3 maja 1950 r. huta zmieniła nazwę na „Hutę Szkła Gospodarczego i Oświetleniowego w Zawierciu”. W latach 50. rozwijano na szeroką skalę utylitarną produkcję szkła odblaskowego i sygnalizacyjnego. Wyroby fabryki od lat 60. były w znacznej części eksportowane do Francji, Niemiec, Belgii, Norwegii, Włoch, Stanów Zjednoczonych, Kanady, Wenezueli czy Nowej Zelandii.
Lata 80. przyniosły spadek zamówień. W 1986 r. zaprzestano produkcji szkła sodowego, przestawiając się wyłącznie na produkcję kryształowego szkła ołowiowego.
W 1998 r. huta została przekształcona w spółkę akcyjną, przechodząc w 2009 r. w ręce prywatnych inwestorów.
Wypisanie ze Szlaku Zabytków Techniki, zarządzanie przez syndyka, pracownicy walczący o zaległe pensje oraz ogłoszenie upadłości przez sąd  to ostatnie artykuły jakie można znaleźć w internecie na temat Huty Szkła "Zawiercie".
źródło: wikipedia.org

środa, 19 września 2018

Zawiercie - wieża ciśnień

Wieża ciśnień na terenie Huty Szkła Zawiercie

niedziela, 22 lipca 2018

Zawiercie - pole słoneczników

W trakcie drogi do Morska skręciłem na upatrzone pole słoneczników, wcześniej widziałem je jakieś dwa lata temu jednak nie miałem możliwości zrobienia zdjęć, tym razem było inaczej.

Zawiercie - źródło rzeki Warta

Warta to trzecia co do długości rzeka w Polsce (808,2 km) a jej główne źródło znajduje się w Kromołowie (dzielnica Zawiercia) pod kapliczką św. Jana Nepomucena. Kaplica datowana jest na 1803 r. kilkukrotnie przebudowywana. We wnętrzu nad ołtarzem wisi obraz św. Tekli, po lewej stoi figura Świętego Jacka, a po prawej Świętego Jana Nepomucena.
Jedna z legend głosi, że w czasach średniowiecza pewnego upalnego lata na rozstaju leśnych dróg, stał na warcie rycerz imieniem Jan. Upał bardzo mu dokuczał, ale nie mógł opuścić posterunku. Zaczął więc modlić się do swojego patrona o kilka kropel deszczu. Jednak nim skończył, zemdlał. Po pewnym czasie odzyskał świadomość, dzięki wodzie sączącej się ze szczeliny. Od czynności rycerza nazwano rzekę Wartą.